Milan Perić DRAKULA – Artystyczna dusza Jugosławii

November 2, 2017 Nada Markov No comments exist

Wojwodina, mała miejscowość Mokrin, to właśnie tam możecie spotkać Milana Pericia – postać barwną, obdarzoną ogromną charyzmą a jednocześnie człowieka czarującego, duszę towarzystwa i postać nietuzinkową. Niecodzienny wygląd i fakt, że najlepiej pracuje mu się w nocy nadały mu oryginalny przydomek – Drakula.

Milan ukończył Akademię Sztuk Pięknych w Belgradzie, jednak już od najmłodszych lat przejawiał zamiłowanie do wyrażania siebie poprzez twórczość artystyczną. Jeden z pokoi w domu został naturalną siłą rzeczy przekształcony w warsztat w którym spędza najwięcej czasu, oddając się temu co kocha najbardziej, czyli kreowaniu sztuki. Różnorodność prac jego autorstwa jest imponująca. Stale doskonali swoje umiejętności, pomimo bardzo bogatego doświadczenia. Jak sam podkreśla jego największą miłością jest fotografia, kocha stare harmonijkowe aparaty, ciemne szaro-zielone fotografie. Jedną z ciekawostek jest to, że sam tworzy obiektywy. Okoliczni mieszkańcy Mokrina dobrze go znają, cenią i lubią; młodzi ludzie chętnie zaglądają do jego pracowni, proszą o lekcje, bawią się zdjęciami. Milan uczy ich jak prawidłowo wydobyć z fotografii to co najważniejsze, czyli esencje zdjęcia.

DRAKULA rzeźbiarzem

Fotografia nie jest jedyną miłością, której oddał swoje serce. Pasjonuje się także rzeźbiarstwem. W 2004 r. Drakula reprezentuje Serbię na międzynarodowym konkursie rzeźbiarstwa w Paryżu, gdzie zbiera same pochlebne recenzje. Aktywność artystyczna na arenie międzynarodowej ma również swoje odzwierciedlenie na gruncie lokalnym. Milan przez długi okres był nauczycielem rzeźbiarstwa w miasteczku Kikinda. Szkolił przyszłych artystów, współpracował i zapraszał ludzi z całego świata, aby pokazali różne techniki rzeźbienia. W tym również z Polski. Szkolenia prowadził w należącym do TERRA sympozjum, które znajdowało się w dużej starej fabryce dachówek. W Kikindzie dziś można wejść za darmo na teren TERRA i obejrzeć nie tylko prace Drakuli, ale wielu artystów z całego świata.

 

 

Jedna z jego najważniejszych prac stoi przy drodze prowadzącej do Kikindy. To figura przedstawiająca jego ojca, Jovana Pericia. Zmarł, kiedy Drakula miał 2 latka. Milan postanowił oddać mu hołd i upamiętnić go w ten sposób. Interesujące jest to, że figura stoi na dyni – nie bez powodu. Jest to nawiązanie do corocznego święta dyni organizowanego w Kikindzie. Rzeźba przedstawiająca ojca Milana stała się kultowym elementem Kikindy i jest jedną z nieodłącznych części miasta. Warto wspomnieć, że Drakula stworzył wiele mniejszych kopii tejże rzeźby, dziś takie kopie można kupić jako pamiątkę w sklepie z pamiątkami znajdującym się na głównym deptaku miasta.

RAŠA POPOV w obiektywie Milana 

Znali się całkiem dobrze, pochodzili z jednej miejscowości. Raša często i chętnie odwiedzał okoliczne szkoły, uczestniczył w zajęciach dla dzieci.

Nigdy nie zapomniał skąd pochodzi. Drakula na jednym ze spotkań postanowił go uwiecznić, zdjęcia zostały zrobione na 3 lata przed śmiercią Popova.

 

DZIŚ…

Drakula jest już na emeryturze. Jednak wciąż chętnie wspiera młodych artystów. Uwielbia przeróżne formy sztuki, a co najbardziej mu się podoba to to, że młodzi ludzie wciąż szukają. Mają nieustannie nowe pomysły i inspiracje, są głodni sztuki i to go najbardziej cieszy.

 

WYSTAWA “DRAKULAPIS”

 

Author: Nada Markov

Please follow and like us:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *