Chorwacja Yugopis

Opuszczone sanatorium Brestovac, Zagrzeb

By on January 3, 2019

Tytułem wstępu

Historia sanatorium Brestovac sięga roku 1909, kiedy to pierwszy pacjent ze zdiagnozowaną gruźlicą przekroczył jego próg. Suche fakty na temat obiektu są co najmniej imponujące, ponieważ posiadał on na własny użytek: piekarnię, masarnię, radio, rentgen, teatr, bibliotekę, a nawet lotnisko i flotę łodzi podwodnych. Dobra, z ostatnimi dwoma podpunktami może nieco przeszarżowałem, aczkolwiek faktycznie było ono instytucją medyczną praktycznie samowystarczalną i co warto podkreślić – jedną z najnowocześniejszych w tej części Europy.

Specyfikację techniczną szpitala zostawmy jednak jego budowniczym i lekarzom tam pracującym. Zajmijmy się natomiast historią, która swego czasu poruszyła serca mieszkańców Zagrzebia i okolic. Poznajcie Lady Šram oraz doktora Milivoja Dezmana.

Dopóki śmierć nas nie rozłączy

Urodziwa miejscowa aktorka o anielskim głosie, znana szerszej publiczności właśnie jako Lady Šram zyskała w Zagrzebiu status niebiańskiej wręcz diwy. Ponoć jej głosem zachwycił się sam Franciszek Józef, któremu dane było poznać wdzięki Lady Šram podczas ceremonii otwarcia Teatru Narodowego w Zagrzebiu.

Wśród rzeszy amantów zapatrzonych w ową Panią znajdował się również jej bliski sąsiad z dzieciństwa – Milivoj Dezman. Już od chwili pierwszego spotkania (czyli de facto „od piaskownicy”) wiedział i miał o tym mocne przekonanie, że urocza „dziefcynka” z sąsiedztwa jest mu pisana, a resztę swoich dni spędzi u jej boku. Jako, że zdecydowana większość męskiej populacji miasta rozmyślała wieczorami o pięknej Lady, nie dziwi fakt, że i poczciwy Milivoj serce swe aktorce zawierzył. Miłość. Co zrobisz.

Na nieszczęście Pana Dezmana, przekorny los, jak i sama Lady, najwidoczniej plany mieli inne, ponieważ Pani Šram w nastoletnim wieku wyjechała na zagraniczne studia. Osamotnionemu Milivojowi pozostało jedynie pożółkłe zdjęcie uśmiechającej się, uroczej blondynki z sąsiedztwa. Promyczkiem nadziei dla stęsknionego Dezmana miał być jej powrót do Zagrzebia, lecz i wtedy uwodząca mężczyzn Lady zaloty Milivoja odrzucała, czego zwieńczeniem był jej ślub – jak łatwo się domyślić, raczej nie z wzdychającym do niej doktorem. Serce Milivoja rozpadło się na kawałki nie tylko z powodu otrzymania kolejnego kosza od MiLady (a ten ostatni to już taki naprawdę konkretny), lecz także za sprawą cichych miejskich szeptów i podejrzliwych, uciekających szybko spojrzeń mieszkańców Zagrzebia, które zdawały się mówić: „To ten medyk Dezman, co go nasza piękna Lady wokół palca okręciła i za innego wyszła?”.

Miasto huczało od plotek. Mówiono o rzekomym romansie dwójki bohaterów, innym razem ktoś miał poczciwego Milivoja upijającego się z rozpaczy w brudnym barze, aż w końcu wśród mieszkańców Zagrzebia krążyć zaczęła informacja o problemach zdrowotnych Lady. O ile pierwsze dwie plotki nigdy się nie potwierdziły, o tyle odwoływane występy operowej diwy potwierdziły z czasem najgorsze przypuszczenia: Lady Šram zachorowała na gruźlicę.

Blady strach o zdrowie i życie ukochanej przewartościował kompletnie życie Dezmana. Postanowił on zrobić absolutnie wszystko, aby nie dopuścić do najgorszego. Podobno to właśnie za sprawą niezwykłych starań Milivoja, na zalesionych zboczach Medvedicy kłaść zaczęto fundamenty pod jeden z najnowocześniejszych w tamtych czasach obiektów szpitalnych w tej części starego kontynentu. Miał Milivoj gest, trzeba przyznać. Gotów był on wznieść całe sanatorium dla pacjentów z gruźlicą, aby tylko wyleczyć swoją panią. Mimo, iż Lady była szczęśliwą mężatką, Milivoj opiekował się nią i jej synem w najtrudniejszym dla niej okresie choroby. Historia nie ma szczęśliwego happy endu, ponieważ w roku 1913 Lady Šram zmarła w ramionach Dezmana właśnie w Brestovacu.

To by było na tyle, jeśli chodzi o legendę. Obecnie budynki sanatorium popadają w ruinę, co jak się okazuje wcale nie czyni ich bezużytecznymi. Jest to miejscówka absolutnie 10/10, jeśli chodzi o grę w paintball, dlatego jeśli odwiedzisz to miejsce właśnie w celu rozegrania kilku partii z karabinem w ręku – z pewnością się nie zawiedziesz.

Pozdrav,
G.

Jak dojechać: Nie oszukujmy się, aby zobaczyć to miejsce trzeba wybrać się do niego „specjalnie”. Chyba najszybciej skuszą się na to osoby udające się na letni wypoczynek nad Adriatykiem, które po kilkunastu godzinach drogi z Polski zatrzymają się na chwilę, aby rozprostować kości i przy okazji coś ciekawego zobaczyć. Skądkolwiek jedziecie, musicie dostać się do Zagrzebia i kierować się na wzgórza Medvedicy w północnej części miasta. Przyjmując, że poruszacie samochodem z parkingu w ścisłym centrum, najlepiej będzie Wam trzymać się ulic: Medveščak -> Ksaverska -> Gračanska -> Blizec i Sljemenską cestą piąć się serpentynami w górę. Po około 10 km podjazdu na agrafce drogi dostrzeżecie bez problemu kierunkowskaz na „Brestovac Paintball”.  Uwaga – jadąc w górę poruszacie się drogą jednokierunkową, więc odwrotu nie ma! (P.S. Jakby natomiast ktoś chciał jednak dostać się ponownie do Zagrzebia – jedziecie w górę aż do najbliższego rozwidlenia, gdzie po skręcie w lewo szosa zaprowadzi Was do stolicy).

Sanatorium Brestovac, Zagrzeb

fot. Magdalena Lentowicz

fot. Magdalena Lentowicz

fot. Magdalena Lentowicz

fot. Magdalena Lentowicz

fot. Magdalena Lentowicz

fot. Magdalena Lentowicz

fot. Magdalena Lentowicz

Author: Grzesiek Brzeziński

Niegdyś pilot wycieczek i przewodnik, ale już niezbyt dobrze pamięta te czasy. Nie zmienia to jednak faktu, że każdy urlop/długi weekend rozpoczyna od przekroczenia granicy Horgos-Roszke. Zafascynowany opuszczonymi miejscami we wszystkich yugo-krainach, a także tamtejszą kuchnią i muzyką.

Please follow and like us:
TAG
RELATED POSTS

LEAVE A COMMENT