Volkswageny z Jugosławii – historia TAS

October 14, 2018 Michał Koziar No comments exist

Zapomniana legenda

Volkswagen – to niby znaczy auto ludowe, ale i tak raczej każdemu kojarzy się z gospodarką rynkową i bogatymi zachodnimi Niemcami. Ten obraz może trochę zburzyć fakt, że przez wiele lat samochody tej marki produkowano w jednym z krajów bloku wschodniego – Jugosławii. Nie tylko na rynek wewnętrzny. O produktach na licencji Fiata produkowanych w PRL i ZSRR słyszał niemal każdy, podobnie o tym, że 126p z polskich fabryk sprzedawano w mnóstwie krajów normalnie pod włoską marką. Zdecydowanie jednak mniej znana jest historia jugosłowiańskiej fabryki TAS – Tvornica Automobila Sarajevo, która produkowała Volkswageny, w tym te sprzedawane na zachodzie Europy.

https://www.carthrottle.com/post/wpmmkpr/

Początki

Wszystko zaczęło się od umowy o współpracy z NSU, podpisanej w 1963 przez zakład zbrojeniowy Pretis. Powstał w 1948, więc nie muszę chyba dodawać, że rozwinięcie nazwy zawierało słowo Tito? Tak więc część firmy zajmująca się samochodami i motocyklami od tej pory przyjęła nazwę NSU Pretis, a w 1964 z linii zjechał pierwszy model 1000. Trochę później dołączyły samochody o oznaczeniach 110 i 1200  oraz jednoślady Prima i Maxi. Popularna jest opinia, że w Jugosławii produkowano model Prinz – i jest to tylko po części prawda – taką nazwę nosił lokalny model 1000, prawdziwy “książę” nigdy w Jugosławii nie powstawał. W 1968 powstało UNIS – Udružena Namjenska Industrija Sarajeva, czyli zjednoczenie fabryk znajdujących się wokół Sarajewa w którego skład weszło też Pretis. W sarajewskiej fabryce finalnie powstało łącznie około 15 000 samochodów zachodniej marki. Z pięknego snu o sielankowej produkcji NSU wybudził jednak wszystkich upadek niemieckiego producenta i wykupienie przez koncern Volkswagen w 1969. Na szczęście w kierownictwie UNIS zasiadali ludzie z głową na karku. W tym czasie VW sprzedawało w Jugosławii od 1000 do 2000 aut rocznie. UNIS przedstawił im ofertę produkcyjną, dzięki której mieli podnieść te liczby do 10 000, a w dalszej perspektywie nawet 20 000 samochodów rocznie i miało być tak pięknie, że aż by się zmęczyli kolejnymi sukcesami na rynku. Warunek był prosty – Volkswagen musi kupować 50 procent części produkowanych przez UNIS lub bardziej ogólnie w Jugosławii. Widocznie ludzie od podpisywania kontraktu z Jugosławii wiedzieli co robią i propozycja została przyjęta. W miejsce NSU Pretis powstał TAS – Tvornica Automobila Sarajevo, której charakterystyczne litery pojawią się potem na osłonach chłodnicy wielu golfów. UNIS miał w tej fabryce 51% udziałów, zaś VW 49%.

https://www.radiosarajevo.ba/auto-moto/auto-moto-zanimljivosti/unosan-posao-oldtimer-vw-bubu-iz-sarajeva-pokusao-uvesti-bez-carine-u-njemacku/296804

Iz Jugoslavije u Evropu

Od 1970 do 1972 TAS zmontowało 5000 sztuk tzw. “Buby”, czyli Volkswagena Garbusa. Tłumaczenie tej nazwy podobnie do angielskiej odnosi się do podobieństwa do żuczka. Od 1973 do produkcji wszedł model 1200 J – litera ta pozostanie na długie lata dumnym oznaczeniem niemieckich wozów wyprodukowanych w Jugosławii. Później dołączyły 1300J i 1303J. Produkcja ciągle rosła, by w 1975 osiągnąć rekordowe prawie 11 tysięcy egzemplarzy garbusa. Póki co obietnice UNIS zostały spełnione tylko połowicznie, ale współpraca trwała nadal. W 1976 kończy się produkcja Garbusa, a na linie produkcyjne trafiło nie co innego, tylko Golf J – auto przełomowe w tym czasie. W PRL prawdopodobnie ogłoszono by taki dzień świętem narodowym, ale w Jugosławii bynajmniej nie był to jedyny produkowany pełnowymiarowy i współczesny samochód. Zapotrzebowanie na Golfy było ogromne i fabryka błyskawicznie musiała powiększać produkcję, pod koniec wytwarzania jedynki osiągając wynik niemal 17 000 rocznie. Od 1982 samochody TAS zaczęły trafiać na eksport, a w 83 stała się jedna z ciekawszych rzeczy w historii tej fabryki – z taśmy zjechał pierwszy Volkswagen Caddy. Sarajewo było jedyną fabryką produkującą ten model na rynek europejski. Samochód marki będącej w naszym kraju jednym z symboli “Zachodu” w całości produkowany był w kraju socjalistycznym. To też pierwszy Volkswagen sprzedawany w Niemczech, ale tam niewyprodukowany. Z taśmy rocznie zjeżdżało około 12 tysięcy sztuk tego wozu, pożądanego w samej Jugosławii, do której trafiała tylko niewielka część tej liczby, a przez to w początkach sprzedawano go na zasadzie dobrze znanych nam w Polsce “znajomości”.

https://forum.cdm.me/showthread.php?182653-Drumska-vozila-iz-Jugoslavije/page4

Wielki tragiczny finał

W połowie lat 80-tych fabryka przeżywała rozkwit. Kiedy FSO w Polsce bohatersko wyrzucało ze swoich produktów obrotomierze i zapalniczki by obniżyć koszta, TAS zwiększał swoją produkcję i wprowadzał nowe pojazdy. W 1985 roku do produkcji wszedł Golf II, jakże popularny do dziś w Bośni. Oczywiście nie jedna jego odmiana, a cały wachlarz – J, JL, JX, JD, JLD, JGL. Produkcja stale rosła osiągając do 1991 roku okolice 38 tysięcy sztuk. Ponad połowa pojazdów trafiała na eksport. Również w 1991 rozpoczęły się prace nad wdrożeniem do produkcji w TAS nowego Golfa III. Choć Jugosławia drżała już wtedy w posadach, wszyscy mieli nadzieję na w miarę pokojowe rozwiązanie sporu. Tak się nie stało i w 1992 roku do Sarajewa również zapukała bratobójcza wojna, gdy z taśm fabryki TAS zdążyły zjechać dopiero śladowe ilości modelu. Z placu fabryki rozkradziono też ponad 2000 pojazdów. I tak, w huku dział skończyły się nadzieje ambitnej fabryki. Po wojnie w 1998 roku TAS zaczął znów działać, ale już tylko jako montownia służąca koncernowi VAG do omijania opłat celnych, a liczba 3000 samochodów rocznie wyglądała śmiesznie przy produkcji sprzed wojny. Kiedy w 2008 wycofano cła, zakończyła się historia TAS. Smutno i jakże podobnie do mnóstwa instytucji i inicjatyw czasów Jugosławii.

https://forum.cdm.me/showthread.php?182653-Drumska-vozila-iz-Jugoslavije/page4

Epilog

Pogrobowcami TAS są jeszcze małe elektryczne pojazdy użytkowe EcoCarrier, stworzone w kooperacji z niemieckim EcoCraft. Ale jest to tylko cień dawnej chwały, coś podobnego do naszych Pasagonów i Ursusów “Urus”.

 

 

Źródła:
https://forum.cdm.me/showthread.php?182653-Drumska-vozila-iz-Jugoslavije/page4
https://www.radiosarajevo.ba/auto-moto/auto-moto-zanimljivosti/unosan-posao-oldtimer-vw-bubu-iz-sarajeva-pokusao-uvesti-bez-carine-u-njemacku/296804
http://www.fic.ba/volkswagen-sarajevo
https://www.carthrottle.com/post/wpmmkpr/

 

Author: Michał Koziar

Jugoświr od pierwszego dnia spędzonego na terenie byłej Jugosławii. Nigdzie nie wraca tak chętnie jak do Czarnogóry i BiHu. Miłośnik starej motoryzacji, a więc i tego co produkowano w Jugosławii.
Prowadzi kanał na YouTube o starych furach: youtube.com/MotoBieda

Please follow and like us:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *