Lublana – gdzie bywać, gdzie jadać? Część 1. Skuhna

December 16, 2017 Justyna Bardzińska No comments exist

Gdy w rozmowie wspomniane zostają Bałkany, przeciętny laik jest w stanie przywołać konotacje w stylu bałkański kocioł, wakacje, słońce, względna egzotyka no i przede wszystkim kuchnia. Jako że kuchnia jest bliska mojemu sercu i (chcę w to mocno wierzyć) wielu z was także może podpisać się pod tym stwierdzeniem, zajmiemy się dziś kwestią kuchni. Kuchni słoweńskiej. Jako, że kuchnia słoweńska to temat na wiele dyskusji i nie można określić jej jednoznacznie, rozłożymy zagadnienie na elementy i omówimy ciekawsze z nich. Do sedna.

Przypuśćmy, że jestem kompletnie niezorientowaną podróżniczką, która właśnie, dajmy na to, w skutek niedokładnie obmyślanego euro tripa, znalazła się w Lublanie i kompletnie nic o niej nie wie. Chciałabym jednak coś zjeść i nie chciałabym skończyć na budzie z kebabem albo tradycyjnym burku, którego równie dobrze mogę zjeść w każdym bałkańskim kraju. Mam ochotę na coś interesującego, być może fancy, i coś co zostawi po sobie miłe wspomnienie oraz da mi możliwość zabłyśnięcia w towarzystwie i stworzenia z lekka fałszywego blasku osoby, która wie gdzie bywać i co widzieć. Jakie restauracje odwiedziłabym w Lublanie?

SKUHNA

Jedna z ciekawszych restauracji w Lublanie. Czemu? Skuhna to przedsiębiorstwo społeczne, którego głównym celem jest zwiększenie szans na zatrudnienie migrantów z globalnego południa oraz łączenie ludzi różnych kultur. Oferuje domową, autentyczną kuchnię Afryki, Azji i Ameryki Południowej. Dania są przygotowywane i reprezentowane przez imigrantów z poszczególnych krajów. Każdego dnia restauracja oferuje dania z innego kraju, przypuśćmy – w poniedziałek jemy dania rodem z Indonezji, w piątek z Tajlandii. W dziennej ofercie mamy dwa różne dania główne mięsne i jedną pozycję dla wegetarian (pokłony do ziemi dla Słoweńców za wspaniale menu wegetariańskie w niemal każdej restauracji!). Dania kompletujemy sobie sami – sami wybieramy element główny, dodatki, zupę. Atmosfera w restauracji jest świetna, obsługa miła a wystrój bardzo klimatyczny. Dodatkowym plusem jest fakt, że restauracja ma ofertę dla studentów, czyli można dostać posiłek przystosowany do studenckiego menu po odpowiednio obniżonej cenie ( więcej o studenckich bonach tutaj: http://yugolski.pl/?p=2016). Student, zamawiający posiłek na bony, dostaje: zupę (wersja wegetariańska i mięsna), sałatkę (którą sam komponuje z otwartego baru sałatkowego) oraz wybrane przez siebie danie główne, a całość kosztuje 3 euro 37 centów.

W restauracji można zjeść dania typowe dla Tunezji, Kenii, Zimbabwe, Argentyny, Gambii, Maroka, Indii, Bangladeszu, Algierii, Filipin, Egiptu, Tajlandii i Indonezji.

Oprócz interesujących doznań smakowych lokal proponuje klientom również ciekawe wydarzenia kulturowe takie jak np. cotygodniowe piątkowe spotkania o 19.00, podczas których można zjeść potrawy z pięciu różnych zakątków świata i jednocześnie posłuchać pięciu różnych opowieści o danych miejscach. Spotkania prowadzone są przez migrantów reprezentujących omawiane kraje, i łączą w sobie muzykę, jedzenie, narrację i taniec. Restauracja organizuje także regularne warsztaty gotowania dla dzieci.

Celem Skuhny jest nie tylko przybliżenie kulinariów odległych miejsc, ale także ułatwienie migrantom z Globalnego Południa wejście na rynek pracy, promowanie swojej wiedzy, umiejętności i dziedzictwa kulturowego. Projektowi przyświeca idea pozytywnej interakcji, która prowadzi do współtworzenia tolerancyjnego, dobrze przemyślanego, świadomego i zrównoważonego społeczeństwa.

Pomysł stworzenia wielopoziomowej funkcjonalnie restauracji dostał wsparcie Ministerstwa Pracy, Rodziny, Spraw Społecznych i Równości Szans (sł. Ministrstvo za delo, družino, socialne zadeve in enake možnosti), które przeznaczyło na jej rzecz dotację w celu promowania idei społecznych i biznesowych w Słowenii.

Co ja sądzę o restauracji? Jako pescowegetarianka, mam możliwości poznawcze w dużym stopniu ograniczone, i co za tym idzie, mogę się wypowiedzieć o potrawach wegetariańskich i zawierających ryby i owoce morza. W restauracji jadłam wielokrotnie i niektóre z dań podbiły moje serce, inne mniej. Czy polecam? Mimo wszystko tak. Atmosfera i idea są złote, a jedzenie warte spróbowania. Pokrótce: bardzo interesujące i rozwijające doświadczenie dające wstępny pogląd na to jak bardzo zaangażowani społecznie są Słoweńcy. Miałeś/aś okazję być w Skuhnie? Masz jakieś przemyślenia dotyczące tej wizyty? Podziel się nimi w komentarzu, zapraszam do dyskusji!

Zdjęcie pochodzi ze strony: https://www.facebook.com/pg/Skuhna/

Author: Justyna Bardzińska

Please follow and like us:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *